Uncategorized

Wywiad z Nadine M. Rosin, autorką „The Healing Art of Pet Parenthood”

Z przyjemnością przedstawię cię Nadine M. Rosin, autorowi The Healing Art of Pet Parenthood.

Uzdrawiająca sztuka rodzicielstwa Pet to poruszająca historia dziewiętnastoletniej podróży autora i jej guzików – opowieść o tym, jak bezwarunkowa miłość jednego psa może przekształcić i wyleczyć ranne ludzkie serce. Autorka, która od ponad trzydziestu lat studiuje alternatywne uzdrowienie, dzieli się również swoim doświadczeniem z holistyczną opieką nad zwierzętami. Kiedy guziki zdiagnozowano raka w wieku ośmiu lat, autor decyduje o konwencjonalnym leczeniu i zamiast tego szuka różnych holistycznych i alternatywnych metod leczenia przycisków, które odzyskują i rozwija się przez kolejne jedenaście lat. Czytanie tej książki to głęboko emocjonalna podróż dla każdego, kto kiedykolwiek kochał i stracił zwierzaka. W przeciwieństwie do wielu innych książek, które próbują rozwiązać problem utraty zwierząt domowych, ta książka naprawdę uznaje typowo niszczycielski żal, który związany jest z utratą ukochanego towarzysza zwierząt, a także duchowego połączenia, które dzielimy z naszymi zwierzętami nawet po śmierci. Historia Nadine i Buttons jest świętem miłości, którą dzielimy z naszymi towarzyszami zwierząt – musi przeczytać dla wszystkich rodziców zwierząt domowych.

Dołącz do mnie w powitaniu Nadine dla świadomego kota!

Nadine, The Healing Art of Pet Parenthood to twoja pierwsza książka. Jak zostałeś pisarzem?

Chociaż nigdy nie miałem formalnego szkolenia pisania, zawsze uważałem się za przyzwoitego gawędziarza. Według reakcji czytelników i recenzentów tej książki wydaje się, że mam też talent do opowiadania historii na papierze.
Ale mam też wieloletnie doświadczenie w pisaniu i wykonywaniu niedenominacyjnych ceremonii ślubnych i nabożeństw żałobnych (do tej pory ponad 600). W tym procesie cel jest identyczny: zarówno dotykać serca ludzi, jak i utrzymanie ich zainteresowania- czyniąc ją doskonałą praktyką do pisania tej książki.

Jaki był dla ciebie proces pisania przycisków?

Po raz pierwszy w życiu czułem, że robię to, co naprawdę miałem na celu. Czułem się energetyzowany w przepływie, u jednego ze źródłem i głęboko związany z duchem przycisków. Jej łapy były w tym manuskrypcie?

Co masz nadzieję, że twoi czytelnicy zabiorą książkę?

Życzę, aby serce każdego czytelnika było dotknięte i otwarte- że mogą odnosić się do wielu rzeczy, których doświadczyłem i opisałem, a z kolei są upoważnieni z czytania. Lubię też powiedzieć, że książka ma 3-krotną misję:

Pomaganie rodzicom zwierząt w uświadomieniu sobie, że możemy nieświadomie przyczyniać się do gwałtownego wzrostu raka w naszych zwierzętach, poprzez nieświadomie tworzenie wysoce toksycznych środowisk w naszych domach.

Zapewnienie komfortu, koleżeństwa i walidacji rodziców zwierząt domowych doświadczających niszczycielskiej utraty ukochanego zwierzaka

Pomagając usunąć słowa „To tylko pies/kot” z ust nieobecności rodziców nieobecności

Podstawową częścią twojej książki jest historia diagnozy raka Buttons i sposób, w jaki zdecydujesz się z nią poradzić. Co było dla ciebie najtrudniejsze w tym czasie?

Myśl o jej utraty była przerażająca. Jak wiecie, że przeczytałem książkę, kiedy nadeszła diagnoza, byłem w trakcie radzenia sobie z moim narzeczonym, kończącym nasz związek, a moje serce zostało już rozbite. Byłem zmuszony sięgnąć jeszcze głębiej w siebie, aby znaleźć siłę, w którą nie wierzyłem, że miałem.
Jak sobie poradziłeś z wieloma wyzwaniami, które przynosi taka diagnoza?
Początkowo, jak większość ludzi, przyjąłem bardzo logiczne podejście, ale to doprowadziło mnie do większego rozczarowania i zamieszania. Krótki fragment książki ilustruje:

„Nie śpię całą noc. Gdyby rak był w moim ciele, absolutnie zrezygnowałbym z operacji, chemioterapii i promieniowania. Nie byłoby moim wyborem, aby wyciąć, spalić i zatruć. Moje przekonania, oparte na wszystkich latach czytania, które zrobiłem, i narażenie na alternatywne metody, których doświadczyłem od dzieciństwa, polegały na zwiększeniu układu odpornościowego w obecności choroby i nie zniszczenia go. Medycyna zachodnia koncentrowała się na leczeniu lub tłumieniu objawów. Holistyczne podejście wymagało skupienia się na przyczynie w umyśle i duchu, wyczyszczenie go, a następnie wzmocnienie ciała, aby mogło się wyleczyć.
Gdybym był w moim ciele, poszedłbym do Meksyku i oczyścić i detoksykować, medytować, wizualizować i pić ogromne ilości surowego soku warzywnego w jednym z alternatywnych klinik raka. Ale to nie było w moim ciele. Próbowałem myśleć o guzikach bez jej ogona. To było jak amputacja jej osobowości. Myślałem o tym, jak to może być przechodzenie przez radioterapię i dawki chemioterapii. Przerażający. Demony walczyły w moim umyśle. Kim byłem, aby zmusić moje przekonania do tej niewinnej duszy, za której dobre samopoczucie byłam odpowiedzialna? Kim miałem ryzykować jej życie ze względu na moje preferencje? Jak duże było ryzyko? Cała alopatyczna, zachodnia perspektywa krzyczała, żebym przestrzegał porady weterynarza. Był wyszkolonym profesjonalistą, a ja byłem SEnull